Andrzej (Andrew) Przybyszewski

VE3PAP

- Rig CB: Magnum S6 / Dosy Meter TFC 3001 -

- Rig HF: Yeasu FT 897 -

- Ant: 5/80 Hi Q, automatic "screwdriver" by Charlie Gyenes (W6HIQ) -

- Ant Tuner MFJ 986, Ant controller MFJ1922 -

- HF, 6m, 2m -

VE3pap


Moje pierwsze spotkanie z komunikacją na odległość odbyło się bardzo dawno temu.
Kiedy miałem 7 lat, wraz z kolegą przeciągnęliśmy sznurek między naszymi oknami,
a na końcach zaczepiliśmy puste pudełka po paście na buty. Taki sznurko-telefon działał
całkiem dobrze, a był szczególnie przydatny, gdy rodzice "uziemiali" nas za popełnione grzeszki.
Moje zainteresowania poszły jednak w innym kierunku. Zająłem sie muzyką. Pierwsze kroki
stawiałem w Szczecińskich Słowikach. To była zabawa, koncerty, podróże, a szególnie
te za granicę to dopiero była frajda dla młodzika. Potem były szkoły muzyczne i w efekcie praca
na scenie w Teatrze Muzycznym w Szczecinie. Dawało mi to dyżo satysfakcji, to tak jak praca na
falach krótkich tyle tylko że na krótsze dystanse. Technikum Łączności w Szczecinie miało być
"alternatywą zawodową" jak mawiał mój tato. Zawód trzeba mieć, a aktorstwo to nie zawód,
a przyjemność, więc trzeba było dreptać do szkoły na ul. Dworcową. Już tu w Kanadzie spotkałem
Roberta VE3ZZK i okazało się, że chodziliśmy do tej samej szkoły. Pamiętam jak dziś,
kiedy to w Loredo TX (Texas) Robert pomagał mi w strojeniu anteny CB w mojej ciężarówce (truck-u)
i próbował zarazić mnie krótkofalarstwem. Myślę, że zrobił to dobrze bo zostałem krótkofalowcem,
a praca na krótkich falach daje mi dużo satysfakcji. Radio pomogło mi w poznaniu wielu ciekawych
ludzi, między innymi Zbyszka VE3PKS. Ten to ma zdrowie. Budząc się rano w truck-u wiem na 100%,
że będę miał na komórce wiadomość typu: Co zrobiłeś wczoraj? Albo: wstawaj i bierz się do pracy etc.
Często spotykamy się na HF. GOOD WORK, Zbyszek.
Więcej o mnie wkrótce. Niedługo minie 20 lat mego pobytu w Kanadzie, a więc będzie o czym
znowu rozprawiać.

Andrzej VE3PAP

Click on picture to enlarge


          B A C K
          H O M E